Drodzy Czytelnicy!
Czy w wałaczonnie były takie piękne pisanki jak te na okładce? Na pewno nie takie, jak te wykonane podczas warsztatów metodą batikową z woskiem i barwnikami. Wkładano do niego najczęściej jajka tradycyjnie farbowane w cybulniku. O tradycji wałaczonna opowiedziała telewidzom „Pytania na śniadanie” Anna Trochimczyk – przewodnicząca KGW Alebabki ze Słuczanki. Pokazała zawinięte w chusteczce jajka i słodycze od rodziców chrzestnych. Dziewczyny z koła wzięły udział w spotkaniu na temat regionalnych świąt, reprezentując region podlaski. Przygotowały i przywiozły do studia tradycyjne wielkanocne potrawy, od których uginał się telewizyjny stół.
Poniedziałek Wielkanocny był i chyba został dniem odwiedzin rodzin, znajomych, chrzestnych. Chrzestni obdarowywali kiedyś swoich chrześniaków malowanymi jajkami, słodyczami. Taki prezent nazywano wałaczonną lub wołoczebnem. Pani Raisa podkreślała, jak ważny to był zwyczaj: „Dzieci od samego rana czekały na wołoczobne od chrzestnych, od matulki i tatulka. To były tylko jajka, ależ, ile wprowadzały zamieszania. Ci, którzy mieli rodziców chrzestnych mieszkających w tej samej wsi bądź niedaleko, to dostawali i od jednego, i od drugiego. Ale jakże było smutno tym dzieciom, których chrzestni mieszkali daleko lub nie żyli. Oni nie dostawali w ogóle jajek kolorowych i był płacz i kłótnie między dzieciakami. Wszystkim zależało na tym, aby mieć jak najwięcej jajek, bo później były zabawy – toczenie, czyje jajo dotoczy się dalej, które ma twardszą skorupkę.” – Pamiętam, przychodziła po mnie sąsiadka, bo jej ojciec był moim chrzestnym, zabierała, a matka mieła pryszykowana – u chustaczcy jajka, ciasto, drobny prezencik, kiedyś dostałam „chustku gazouku” – mówi pani Marysia. Anna Trochimczyk wspominała: – Chadzili da chryszczonych i kazali: ja pryszła pa wałaczonna. Dawali drożdżówki, 2-3 jajka, pomarańczy. Bywało też tak jak we wspomnieniu pani Gali: – Pomniu, jak ja zaszła da swajej chryszczonaj i jana mnie wina dała swojskaj raboty, ledwo da chaty dajszła. Dziś jeszcze używa się określenia wałaczonna. Tyle, że dzieci i młodzież podczas świąt nie dostają już wielkanocnych jajek zawiniętych w chusteczce, tylko pieniądze. W tym numerze przeczytacie też o innych wielkanocnych zwyczajach. Mamy też dla was kilka interesujących rozmów z mieszkańcami naszej gminy.
Drodzy Czytelnicy! Wielkanoc już bardzo blisko! Redakcja WG-HN przesyła Wam mnóstwo świątecznej energii. Życzymy Państwu, aby te święta były pełne słońca i wiosennego optymizmu. Niech przy wielkanocnym stole nie zabraknie tradycyjnych przysmaków, szczerych rozmów i uśmiechu. Niech te wolne dni będą dla Was okazją do prawdziwego wytchnienia. Wesołych Świąt!
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 kwietnia na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
W tym numerze między innymi:
– Życzenia świąteczne;
– Felieton wstępny redaktorki naczelnej;
– Relacja z XIX sesji Rady Gminy Gródek;
– Sprawozdanie z działalności Wójta Gminy Gródek w okresie międzysesyjnym;
– Portrety Radnych: „Ludzie zaczęli wracać na wioski” – Bożena Adamczyk (radna od 2024 r.);
– „Uwielbiam masować” – Rozmowa z Justyną Skrobczyńską;
– Alebabki ze Słuczanki w „Pytaniu na śniadanie”;
– Wieści z GCK: Dzień Kobiet; Warsztaty „Śladami wielkanocnych tradycji”; „Wojewódzkie pisanki”;
– Wieści z Biblioteki: Poetycki recital Piotra Pilarskiego;
– Wieści szkolne: SKO w SP w Gródku;
– Wieści z Nadleśnictwa: Leśnicy na straży bezpieczeństwa przeciwpożarowego naszej gminy;
– „Warto próbować i nie poddawać się” – Rozmowa z Aleksandrą Jarocką;
– Opowieści o ludziach z historią w tle (3) – Nadzieja Dudzik, poetka ludowa;
– Wielkanoc sprzed lat – przygotowania i święta;
– 1,5 % dla dzieci i dorosłych z naszej gminy oraz instytucji;
– Porada prawna: Rodzaje testamentów w polskim prawie;
– Wspomnienie o Szczepanie Białynickim – Birule;
– Listy, porady, ogłoszenia, reklamy;
Dobrej lektury!
Dorota Sulżyk
Z okazji Świąt Wielkanocnych składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia, radości i nadziei płynącej ze Zmartwychwstania Pańskiego. Niech ten wyjątkowy czas będzie pełen spokoju, rodzinnego ciepła oraz wiosennego optymizmu. Życzymy, aby nadchodzące dni przyniosły odrodzenie sił, wiarę w lepsze jutro oraz wiele pięknych chwil spędzonych w gronie najbliższych.
З нагоды Вялікадня шчыра жадаем здароўя, радасці і надзеі, што нясе Уваскрэсенне Хрыстоваe. Няхай гэты асаблівы час будзе напоўнены спакоем, сямейным цяплом і вясновым аптымізмам. Жадаем, каб бліжэйшыя дні прынеслі аднаўленне сіл, веру ў лепшую будучыню і шмат прыгожых хвілін супольна з блізкімі
Dyrektor i Pracownicy Gminnego Centrum Kultury w Gródku
Дырэктар і супрацоўнікі Гміннага цэнтра культуры ў Гaрaдку
Gminne Centrum Kultury w Gródku zaprasza do składania ofert na wyłączność w zakresie sprzedaży napojów alkoholowych do 4,5 % oraz organizacji gastronomii.
Gminne Centrum Kultury w Gródku
Ul. A. i G. Chodkiewiczów 4
16-040 Gródek
NIP: 966 18 94 163
Obsługa imprezy plenerowej pn.: „XXVI Międzynarodowy Festiwal Siabrouskaja Biasieda” w zakresie sprzedaży napojów alkoholowych oraz organizacji gastronomii.
Termin imprezy: 25 LIPCA 2026 r. w godz. 17.00 – 1.00
Miejsce imprezy: AMFITEATR NAD ZALEWEM W ZARZECZANACH
Teren przeznaczony pod wyłączność: ok. 320 m2 obok sceny
Organizator dokona oceny ofert na podstawie kryterium 100 % ceny jaką Oferent jest w stanie zapłacić Organizatorowi za możliwość organizacji na wyłączność części gastronomii i sprzedaży napojów alkoholowych do 4,5 % podczas wydarzenia pn.: „XXVI Międzynarodowy Festiwal Siabrouskaja Biasieda”.
Zgłoszenie stoiska gastronomicznego/handlowego należy składać na załączonym formularzu zgłoszeniowym w pokoju nr 13 Gminnego Centrum Kultury w Gródku, ul. A. i G. Chodkiewiczów 4, 16-040 Gródek osobiście lub za pośrednictwem poczty do dnia 25.03.2026 r. (włącznie – data wpływu do Organizatora). Organizator dopuszcza możliwość składania zgłoszeń drogą elektroniczną na adres: rkulesza@gckgrodek.pl.
DYREKTOR GMINNEGO CENTRUM KULTURY
W GRÓDKU
Magdalena Łotysz
DO POBRANIE:
POBIERZ – GAZETA W FORMACIE PDF (11 MB)
Drodzy Czytelnicy!
Jest zima? To musi być zimno, proszę Państwa. Na śniegi i siermiężne mrozy powyciągaliśmy z przepastnych szaf najcieplejsze ubrania. Kto miał – futra, kożuchy, kto ich nie miał – grube wełniane swetry, skarpety robione na drutach przez babcie, bardziej nowoczesne ubrania termiczne (kupowane na wyjazdy na narty). Nic tak nie chroni przed zimnem jak wełniaki. Jest piękna zima. Widoki kuszą fotografów, bo nie wiadomo kiedy trafią się takie pejzaże po raz kolejny. Na stronie obok zdjęcia Krysi Lewczuk, która z ogromną pasją fotografuje naszą gminę i okolice. A na okładce – uczestnicy ferii w GCK podczas spaceru na Górę Zamkową (od strony ul. Błotnej) na śnieżne harce.
Czy słyszeliście o sposobie prania wełnianych wyrobów w śniegu? To stary sposób, bez użycia detergentów, znany od dawna, szczególnie w krajach skandynawskich i w Europie Wschodniej, czyli tam, gdzie często noszono i nadal się nosi wełniane ubrania. Wiedziałam o nim od dawna, ale nigdy nie miałam okazji wypróbować, bo jak tylko sobie o nim przypominałam, śniegu i mrozu już nie było. Ale tegoroczny styczeń zaskoczył nas zimą na pewno tego stulecia. Wełniane wyroby nie wymagają częstego prania. Wystarczy je czasem wywietrzyć, wełna posiada właściwości samooczyszczające. Ale warto wykorzystać mróz i śnieg, którego od pewnego czasu mamy pod dostatkiem. I zafundować wełniakom śnieżną kąpiel. Śnieg i mróz usuwają brud, neutralizują zapachy, odświeżają, dezynfekują. Wystarczy też czasem po prostu wynieść do wywietrzenia wełniane rzeczy na balkon czy werandę, korzystając z bardzo mroźnej pogody. Moje wełniane swetry, czapki, filcowe szale, koce i dywan najpierw rozłożyłam na śniegu, potem je nim przysypałam (musi być taki delikatny, nie zmrożony), po pewnym czasie (może być kilkanaście minut, ale i kilka godzin) wytarzałam w nim rzeczy, otrzepałam je i powiesiłam na werandzie. Potem w domu dość szybko wyschły. Nie pamiętam, aby moje babcie „prały” w ten sposób (może nie zwracałam na to uwagi). Ale od kilku osób z naszej gminy słyszałam, że w domu prano tak wełniane wyroby, dywany przed świętami. Zawijano nawet dzieci w dywanowe rulony i taczano je po śniegu. Krysia opowiadała, że kiedyś, dawno temu wyprała wełnianą rzecz i powiesiła na mróz, a było prawie -30 stopni. Zdejmując ją, połamała, a babcia dobrze mówiła: „pałaży na śnieh i budzie czysta”. Babcia Krysi sypała też śnieg do walonek, trzymała je cały dzień na mrozie, a wieczorem suszyła na leżajce.
O zimie w lesie przeczytacie w artykule Mateusza Zamojskiego z Nadleśnictwa Waliły, który kończy go słowami: „Zapraszam Państwa na spacery do naszych lasów. Spójrzcie na zimę nie jak na przeszkodę, ale jak na cudowny mechanizm regeneracji. Las teraz śpi, ale to sen, który daje siłę do wiosennego przebudzenia.” No to, oby do wiosny!
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 lutego na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
Dorota Sulżyk
Redaktor Naczelna WG-HN
Miło nam poinformować, iż otrzymaliśmy dotację z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Drodzy Czytelnicy!
Nasza Izba Pamięci wzbogaciła się o dawne ozdoby choinkowe. Kilka osób przyniosło bombki, światełka ze swoich rodzinnych domów. Udekorowaliśmy nimi choinkę, dodaliśmy kolorowe łańcuchy i aniołki z papieru robione przez dzieci podczas Mikołajek w GCK. Możecie ją oglądać na świątecznej okładce tego numeru. O tradycjach, o dawnym świętowaniu Bożego Narodzenia, przygotowaniach do niego nigdy dosyć. Przypominamy je w tekście Janusza Cimochowicza, którego nie ma już z nami od kilku miesięcy. Jego cykl prowadzony przez kilka lat „Tak to było” był i nadal jest skarbnicą wiedzy na temat dawnych zwyczajów i tradycji w naszej gminie.
Przed nami dni wyjątkowe, nasycone spokojem i duchowością, inne w rytmie, a jednocześnie tak bliskie każdemu, kto tęskni za ciepłem domowego stołu. Zanucimy kolędy – ciche, głębokie, które mają w sobie coś, co każe zatrzymać się choć na chwilę. W ich melodiach pobrzmiewają wspomnienia dawnych zim, zapach kutii, skrzypienie śniegu pod saniami. Na wigilijnym stole postawimy kutię, pierogi, kwas (postny buraczany barszcz z grzybami), kompot z suszonych jabłek, śliwek i gruszek, aładki, ryby, pod obrus włożymy sianko. To właśnie w lokalnych tradycjach tkwi piękno naszej małej ojczyzny. Wspólne kolędowanie, odwiedziny u sąsiadów, świąteczne życzenia składane czasem w dwóch językach – to wszystko tworzy atmosferę, której nie da się znaleźć nigdzie indziej. Wigilia lubi wspomnienia. Moja babcia Handzia opowiadała o „wileji” swojego dzieciństwa” – Kłali na stoł sieno, u kutoczak sieno i tam staulali kućciu. Kali usio pastawiać na stoł, tady można było pastawić kućciu. Kożny uział try łożki kućci i znou jaje na sienko u kut. Na chaincy jabłyka, ciastka, sałamianyja łańcuchi, świeczki prywiazanyja drotam.
W Gródku tradycje nie są jedynie pamiątką po dawnych czasach. Wciąż żyją. Wciąż towarzyszą nam w przygotowaniach. Do dziś zostawia się na stołach resztki wigilijnego jadła. To dla dusz, które przybędą na poczęstunek. Nie zapomnijcie poczęstować je w tym roku swoimi specjałami.
Niezależnie od tego, czy świętujemy zgodnie z kalendarzem juliańskim czy gregoriańskim, w naszych sercach gra ta sama nuta – potrzeba bliskości, pojednania i odrobiny magii, którą niesie ze sobą zimowa noc. W imieniu całej redakcji Wiadomości Gródeckich życzę Państwu, aby tegoroczne święta przyniosły spokój serca, ciepło rodzinnych spotkań i wiarę w to, że dobro ma ogromną moc oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym roku.
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 stycznia na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
W tym numerze między innymi:
– Kalendarz na 2026 r.;
– Felieton wstępny redaktorki naczelnej;
– Życzenia świąteczne;
– Relacja z XVI sesji Rady Gminy Gródek;
– Sprawozdanie z działalności Wójta Gminy Gródek w okresie międzysesyjnym;
– Gmina Gródek – podsumowanie 2025 roku. Rok inwestycji, rozwoju i nowych perspektyw;
– Otwarte przejście w Bobrownikach;
– Sprawy samorządowe: Wspólne działania w celu ochrony lasów na pograniczu litewsko-polskim;
Aktualności: Nagroda dla Mateusza Tymury; Jak powstaje chleb?; Konkurs „Dookoła Koła”;
– Gminne obchody Święta Niepodległości;
– „Prynuka i Okrasa łamią przepisy”;
– Wieści z Nadleśnictwa: Zima w lesie;
– Tablice w miejscu urodzenia Kastusia Kalinowskiego;
– Wieści z GCK: Konkurs „Dawny wiejski dom” rozstrzygnięty; Nowe kubeczki i magnesy; Spotkanie z Anną Kondratiuk- Świerubską; Mikołajki; Działania edukacyjno-animacyjne przy Izbie Pamięci Gminy Gródek;
– Wieści szkolne: Ślubowanie pierwszoklasistów; Konkurs „Podlascy Żydzi”; Unihokejowe wieści;
– Wieści z Biblioteki: Spotkanie autorskie z duetem „Zakochani w świecie”;
– „Lubię uczyć tańczyć” – rozmowa z Magdaleną łabędzką- instruktorką zajęć tanecznych w domu kultury;
– Święta Bożego Narodzenia;
– E-book z Alebabkami ze Słuczanki;
– W ogrodzie i kuchni: Odcinek sto czwarty. Cyklameny-urokliwe zimowe klejnoty;
– Listy, porady, ogłoszenia, reklamy;
Dobrej lektury!
Dorota Sulżyk