POBIERZ – GAZETA W FORMACIE PDF (11 MB)
Drodzy Czytelnicy!
Jest zima? To musi być zimno, proszę Państwa. Na śniegi i siermiężne mrozy powyciągaliśmy z przepastnych szaf najcieplejsze ubrania. Kto miał – futra, kożuchy, kto ich nie miał – grube wełniane swetry, skarpety robione na drutach przez babcie, bardziej nowoczesne ubrania termiczne (kupowane na wyjazdy na narty). Nic tak nie chroni przed zimnem jak wełniaki. Jest piękna zima. Widoki kuszą fotografów, bo nie wiadomo kiedy trafią się takie pejzaże po raz kolejny. Na stronie obok zdjęcia Krysi Lewczuk, która z ogromną pasją fotografuje naszą gminę i okolice. A na okładce – uczestnicy ferii w GCK podczas spaceru na Górę Zamkową (od strony ul. Błotnej) na śnieżne harce.
Czy słyszeliście o sposobie prania wełnianych wyrobów w śniegu? To stary sposób, bez użycia detergentów, znany od dawna, szczególnie w krajach skandynawskich i w Europie Wschodniej, czyli tam, gdzie często noszono i nadal się nosi wełniane ubrania. Wiedziałam o nim od dawna, ale nigdy nie miałam okazji wypróbować, bo jak tylko sobie o nim przypominałam, śniegu i mrozu już nie było. Ale tegoroczny styczeń zaskoczył nas zimą na pewno tego stulecia. Wełniane wyroby nie wymagają częstego prania. Wystarczy je czasem wywietrzyć, wełna posiada właściwości samooczyszczające. Ale warto wykorzystać mróz i śnieg, którego od pewnego czasu mamy pod dostatkiem. I zafundować wełniakom śnieżną kąpiel. Śnieg i mróz usuwają brud, neutralizują zapachy, odświeżają, dezynfekują. Wystarczy też czasem po prostu wynieść do wywietrzenia wełniane rzeczy na balkon czy werandę, korzystając z bardzo mroźnej pogody. Moje wełniane swetry, czapki, filcowe szale, koce i dywan najpierw rozłożyłam na śniegu, potem je nim przysypałam (musi być taki delikatny, nie zmrożony), po pewnym czasie (może być kilkanaście minut, ale i kilka godzin) wytarzałam w nim rzeczy, otrzepałam je i powiesiłam na werandzie. Potem w domu dość szybko wyschły. Nie pamiętam, aby moje babcie „prały” w ten sposób (może nie zwracałam na to uwagi). Ale od kilku osób z naszej gminy słyszałam, że w domu prano tak wełniane wyroby, dywany przed świętami. Zawijano nawet dzieci w dywanowe rulony i taczano je po śniegu. Krysia opowiadała, że kiedyś, dawno temu wyprała wełnianą rzecz i powiesiła na mróz, a było prawie -30 stopni. Zdejmując ją, połamała, a babcia dobrze mówiła: „pałaży na śnieh i budzie czysta”. Babcia Krysi sypała też śnieg do walonek, trzymała je cały dzień na mrozie, a wieczorem suszyła na leżajce.
O zimie w lesie przeczytacie w artykule Mateusza Zamojskiego z Nadleśnictwa Waliły, który kończy go słowami: „Zapraszam Państwa na spacery do naszych lasów. Spójrzcie na zimę nie jak na przeszkodę, ale jak na cudowny mechanizm regeneracji. Las teraz śpi, ale to sen, który daje siłę do wiosennego przebudzenia.” No to, oby do wiosny!
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 lutego na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
Dorota Sulżyk
Redaktor Naczelna WG-HN
Miło nam poinformować, iż otrzymaliśmy dotację z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Drodzy Czytelnicy!
Nasza Izba Pamięci wzbogaciła się o dawne ozdoby choinkowe. Kilka osób przyniosło bombki, światełka ze swoich rodzinnych domów. Udekorowaliśmy nimi choinkę, dodaliśmy kolorowe łańcuchy i aniołki z papieru robione przez dzieci podczas Mikołajek w GCK. Możecie ją oglądać na świątecznej okładce tego numeru. O tradycjach, o dawnym świętowaniu Bożego Narodzenia, przygotowaniach do niego nigdy dosyć. Przypominamy je w tekście Janusza Cimochowicza, którego nie ma już z nami od kilku miesięcy. Jego cykl prowadzony przez kilka lat „Tak to było” był i nadal jest skarbnicą wiedzy na temat dawnych zwyczajów i tradycji w naszej gminie.
Przed nami dni wyjątkowe, nasycone spokojem i duchowością, inne w rytmie, a jednocześnie tak bliskie każdemu, kto tęskni za ciepłem domowego stołu. Zanucimy kolędy – ciche, głębokie, które mają w sobie coś, co każe zatrzymać się choć na chwilę. W ich melodiach pobrzmiewają wspomnienia dawnych zim, zapach kutii, skrzypienie śniegu pod saniami. Na wigilijnym stole postawimy kutię, pierogi, kwas (postny buraczany barszcz z grzybami), kompot z suszonych jabłek, śliwek i gruszek, aładki, ryby, pod obrus włożymy sianko. To właśnie w lokalnych tradycjach tkwi piękno naszej małej ojczyzny. Wspólne kolędowanie, odwiedziny u sąsiadów, świąteczne życzenia składane czasem w dwóch językach – to wszystko tworzy atmosferę, której nie da się znaleźć nigdzie indziej. Wigilia lubi wspomnienia. Moja babcia Handzia opowiadała o „wileji” swojego dzieciństwa” – Kłali na stoł sieno, u kutoczak sieno i tam staulali kućciu. Kali usio pastawiać na stoł, tady można było pastawić kućciu. Kożny uział try łożki kućci i znou jaje na sienko u kut. Na chaincy jabłyka, ciastka, sałamianyja łańcuchi, świeczki prywiazanyja drotam.
W Gródku tradycje nie są jedynie pamiątką po dawnych czasach. Wciąż żyją. Wciąż towarzyszą nam w przygotowaniach. Do dziś zostawia się na stołach resztki wigilijnego jadła. To dla dusz, które przybędą na poczęstunek. Nie zapomnijcie poczęstować je w tym roku swoimi specjałami.
Niezależnie od tego, czy świętujemy zgodnie z kalendarzem juliańskim czy gregoriańskim, w naszych sercach gra ta sama nuta – potrzeba bliskości, pojednania i odrobiny magii, którą niesie ze sobą zimowa noc. W imieniu całej redakcji Wiadomości Gródeckich życzę Państwu, aby tegoroczne święta przyniosły spokój serca, ciepło rodzinnych spotkań i wiarę w to, że dobro ma ogromną moc oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym roku.
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 stycznia na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
W tym numerze między innymi:
– Kalendarz na 2026 r.;
– Felieton wstępny redaktorki naczelnej;
– Życzenia świąteczne;
– Relacja z XVI sesji Rady Gminy Gródek;
– Sprawozdanie z działalności Wójta Gminy Gródek w okresie międzysesyjnym;
– Gmina Gródek – podsumowanie 2025 roku. Rok inwestycji, rozwoju i nowych perspektyw;
– Otwarte przejście w Bobrownikach;
– Sprawy samorządowe: Wspólne działania w celu ochrony lasów na pograniczu litewsko-polskim;
Aktualności: Nagroda dla Mateusza Tymury; Jak powstaje chleb?; Konkurs „Dookoła Koła”;
– Gminne obchody Święta Niepodległości;
– „Prynuka i Okrasa łamią przepisy”;
– Wieści z Nadleśnictwa: Zima w lesie;
– Tablice w miejscu urodzenia Kastusia Kalinowskiego;
– Wieści z GCK: Konkurs „Dawny wiejski dom” rozstrzygnięty; Nowe kubeczki i magnesy; Spotkanie z Anną Kondratiuk- Świerubską; Mikołajki; Działania edukacyjno-animacyjne przy Izbie Pamięci Gminy Gródek;
– Wieści szkolne: Ślubowanie pierwszoklasistów; Konkurs „Podlascy Żydzi”; Unihokejowe wieści;
– Wieści z Biblioteki: Spotkanie autorskie z duetem „Zakochani w świecie”;
– „Lubię uczyć tańczyć” – rozmowa z Magdaleną łabędzką- instruktorką zajęć tanecznych w domu kultury;
– Święta Bożego Narodzenia;
– E-book z Alebabkami ze Słuczanki;
– W ogrodzie i kuchni: Odcinek sto czwarty. Cyklameny-urokliwe zimowe klejnoty;
– Listy, porady, ogłoszenia, reklamy;
Dobrej lektury!
Dorota Sulżyk
Drodzy Czytelnicy!
Mamy centrum gastronomiczne w centrum Gródka. Nie tak dawno wspominaliśmy o przenosinach Snack Słodziaka do lokalu, a teraz piszemy o nowym miejscu – Gródek na Talerzu, który został otwarty w połowie października. Nazwa zobowiązuje, więc we wnętrzu właścicielka Barbara Kułakowska, z którą przeprowadziłam rozmowę do tego numeru, powiesiła fotografie dawnego Gródka związane z pobliskimi kadrami. Niektórych miejsc już nie znajdziecie na mapie Gródka, np. dawnej Gospody Wschodniej, przed którą na fotce stoją dwie osoby. Jak Basia wspomniała w opublikowanej rozmowie, o ile pana Matejczuka wszyscy rozpoznają, to pani nikt nie kojarzy. W Gródku na Talerzu zjecie dania znane z poprzedniego lokalu właścicielki – Zajazdu przy Granicy, ale są i będą też nowości. Ja ostrzę ząbki na zapowiadaną tałkanicę. Serwowaną w zimowym okresie z barszczem, w letnim – z chłodnikiem. Zachodźcie tu, smakujcie i nie zapominajcie o lokalach po sąsiedzku – Snacku Słodziaku, Kebabie, Promyku. Teraz to już na pewno każdy znajdzie swoje ulubione smaki.
Pozostajemy na tej samej ulicy Chodkiewiczów i w temacie nowości. Na budynku Urzędu Gminy (po lewej stronie od wejścia) został zamontowany w specjalnej kapsule defibrylator AED. Bardzo ważne urządzenie, które może uratować życie! Jak pisze w swoim tekście Ewelina Karczemna – koordynatorka projektu realizowanego przez KGW Pasjonatki w Bielewiczach „Bezpieczni Razem – pierwsza pomoc i AED dla każdego”: „Urządzenie to jest dostępne przez całą dobę dla wszystkich mieszkańców- każdy może podejść, odkręcić kapsułę i użyć AED w sytuacji zagrożenia życia, bez obaw o jakiekolwiek konsekwencje. Defibrylator jest w pełni bezpieczny i intuicyjny w obsłudze – po uruchomieniu wydaje głosowe instrukcje krok po kroku, dzięki którym nawet osoba bez przeszkolenia może skutecznie pomóc potrzebującemu. Warto pamiętać, że AED sam analizuje rytm serca i podejmuje decyzję o ewentualnym wykonaniu impulsu – nie można nim zrobić krzywdy, można jedynie uratować życie.”
I jeszcze jeden news, tym razem z naszej Puszczy Knyszyńskiej. Jeśli byliście jakiś czas temu na Wyżarach, to na pewno smucił was widok niedostępnej (bo zniszczonej czasem i wilgocią) kładki na Rozlewisku Sianożątka. I teraz dobra informacja. Pod koniec października Nadleśnictwo Waliły z dumą ogłosiło zakończenie jej remontu i modernizację. Także odwiedzajcie, zachwycajcie się. Wyżary to bardzo dobry kierunek na weekendowe spacery o każdej porze roku. Więcej informacji na stronie obok. Ja już w niedzielę kładkę zdeptałam, poprzyglądałam się łabędziej parze i pomimo nienadzwyczajnej jesiennej pogody, spotkałam sporo turystów i lokalsów.
Następny numer grudniowo-styczniowy z kalendarzem ukaże się ok. 20 grudnia. Mamy nadzieję, że z utęsknieniem czekacie na nasz nowy kalendarz na 2026 rok. Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 30 listopada na adres dsulzyk@gckgrodek.pl
Dorota Sulżyk – redaktorka naczelna „WG-HN”
W tym numerze między innymi:
– Felieton wstępny redaktorki naczelnej;
– Relacja z XV sesji Rady Gminy Gródek;
– Sprawozdanie z działalności Wójta Gminy Gródek w okresie międzysesyjnym;
– Sprawy samorządowe: Strażacy na Litwie; Inwestycyjny finisz roku – Gmina działa do ostatnich dni; Podziękowania Wójta za otrzymanie Odznaki Honorowej za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego;
– Aktualności: Bezpieczni Razem – mieszkańcy Gminy Gródek uczą się ratować życie – o działaniach KGW Pasjonatki w Bielewiczach; Brydżowe wieści; „Szeptane historie wsi Zasady”; Rozlewisko Sianożątka z odnowioną kładką;
– „Gródek na Talerzu” – Rozmowa z Barbarą Kułakowską – właścicielką nowego lokalu w centrum Gródka;
– Wieści z GCK: fotorelacja z Jesiennego Balu Dyni; Wydana Książeczka „Handzia i Kolik w gminie Gródek”; Spektakl „Bieżeńcy 1915”;
– „430 km teatru w naszej gminie” – relacja Fundacji Teatr Latarnia z realizacji projektu;
– Wieści szkolne: Spotkanie autorskie; Odblaskowa szkoła w Gródku; Warsztaty z Moniką Kwiatkowską;
– Wieści z Biblioteki: „Tyci Tyci” i czułe czytanie: sensoryczna podróż w bibliotece w Gródku; Noc Bibliotek; Kolorowe dźwięki i taneczne rytmy”;
– „Szukam sposobu na idealną oczyszczalnię” – rozmowa z Michałem Hawryłyszynem, przedsiębiorcą z Załuk;
– Historia świsłoczańskich wsi, cz. I (Bobrowniki);
– Podlaski Sunduk z wizytą w Turcji;
– W ogrodzie i kuchni: Odcinek sto trzeci. „Do lasu po zdrowie”;
– Listy, porady, ogłoszenia, reklamy;
Dobrej lektury!
Dorota Sulżyk
Wersja w formacie PDF (15 MB) – POBIERZ
Oddajemy w Wasze ręce pierwszą bajkę z serii książeczek o przygodach rodzeństwa Ani i Mikołaja, którzy odwiedzają różne miejscowości w gminie Gródek. W tej części nasi bohaterowie udają się do Słuczanki w odwiedziny do babci Handzi. Na zdjęciach możecie zobaczyć Annę Trochimczyk – przewodniczącą KGW „Ale Babki” ze Słuczanki – w jej rodzinnym domu. Fotografie przedstawiają również naszą Izbę Pamięci Gminy Gródek, będącą ważnym miejscem spotkań i wspomnień mieszkańców.
Edukacja kulturalna jest naszą pasją. Cieszymy się, że możemy Wam zaproponować książeczkę, która w przystępny sposób przedstawi naszą lokalną gwarę, tradycję oraz eksponaty z Izby.
Rok wydania: 2025
Wydawca:
Gminne Centrum Kultury w Gródku,
ul. A. i G. Chodkiewiczów 4,
16-040 Gródek
Scenariusz:
Magdalena Łotysz
Opracowanie, korekta:
Dorota Sulżyk
Tłumaczenia na lokalną gwarą:
Anna Kazberuk, Dorota Sulżyk,
Anna Trochimczyk
Zdjęcia:
Radosław Kulesza
Grafiki postaci:
Magdalena Toczydłowska
Zadanie realizowane we współpracy z Ośrodkiem „Pamięć i Przyszłość” w ramach projektu „Ocalone Dziedzictwa. Regionalne Izby Pamięci”, finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Cele konkursu:
– Kształtowanie świadomości historycznej i lokalnej tożsamości.
– Zainteresowanie dzieci i młodzieży historią życia codziennego na wsi.
– Rozwijanie wyobraźni i umiejętności plastycznych.
– Promowanie Izby Pamięci Gminy Gródek jako miejsca edukacji i refleksji nad przeszłością.
Uczestnicy wykonują prace plastyczne przedstawiające dawny, wiejski dom – jego wnętrze, zewnętrzny wygląd lub życie codzienne jego mieszkańców. Inspiracją mogą być: opowieści dziadków i babć, eksponaty z Izby Pamięci Gminy Gródek, stare fotografie oraz wyobrażenia o życiu na wsi w dawnych czasach.
Uczestnicy i kategorie wiekowe:
Konkurs przeznaczony jest dla dzieci i młodzieży z Gminy Gródek w następujących kategoriach wiekowych:
Kategoria I – dzieci w wieku 4–6 lat, Kategoria II – dzieci w wieku 7–9 lat, Kategoria III – dzieci i młodzież w wieku 10–14 lat
Technika wykonania:
Technika dowolna (np. rysunek, malarstwo, collage, pastel, kredka, farba, ołówek itp.). Format pracy: maksymalnie A3 (297 x 420 mm).
Warunki uczestnictwa:
Każdy uczestnik może zgłosić jedną, samodzielnie wykonaną pracę. wraz z kartą zgłoszeniową i zgodą RODO.
Termin i miejsce składania prac:
Prace wraz ze zgłoszeniem i zgoda RODO należy dostarczyć do dnia 05.11.2025 r.
osobiście lub pocztą na adres: Gminne Centrum Kultury w Gródku, Ul. A. i G. Chodkiewiczów 4, 16-040 Gródek
GAZETA W FORMACIE (PDF, 13 MB) – POBIERZ
Drodzy Czytelnicy!
Dom kultury skończył 60 lat. Przed 1965 r. było przez moment kino Gwiazda w tzw. „Ogierni”, biblioteka w domu przy Chodkiewiczów 53, a jeszcze wcześniej w 1948 r. na terenie fabryki włókienniczej. Całą niesamowitą historię budowy tego ogromnego jak na tamte czasy budynku i jego budowniczego Jana Trochimczyka z ul. Błotnej zamieszczamy w tym numerze. Trochimczyk zaryzykował (a dlaczego, dowiecie się z artykułu), zorganizował czyn społeczny. Przyjechały furmanki, w ciągu jednego dnia wykopano ręcznie doły pod fundamenty i białostoccy urzędnicy, postawieni przed faktem dokonanym, zalegalizowali budowę Domu Kultury w Gródku. Dziś trudno uwierzyć w taką realizację poważnej inwestycji, ale czyny społeczne pamięta wiele budynków użyteczności publicznej w Gródku. Nie wiem, czy czerwcowy dzień 1965 r. , kiedy otwierano dom kultury przy dawnej ulicy Świerczewskiego był ciepły, czy może raczej wietrzny, ale na pewno przywitały go tłumy. – Miałam wtedy prawie 7 lat. – wspomina pani Lilia. – Pamiętam tłum ludzi i to, że bałam się, że się zgubię, dlatego kurczowo trzymałam się za rękę mojej babci Handziuli. Po całej uroczystości w sali kinowej była pierwsza projekcja filmu. Moja babcia była dosyć operatywna, więc udało nam się wejść i nawet usiąść. Wrażenie było niesamowite, bo ekran panoramiczny, film w kolorze, do dzisiaj pamiętam, że to była polska komedia „Żona dla Australijczyka”. Wtedy mało kto miał w domu telewizor. To było ogromne przeżycie.
Na 60-lecie domu kultury połączone z otwarciem Izby Pamięci w Gródku też przyszły tłumy. Dla wielu to ważne miejsce, z którym łączą bardzo miłe wspomnienia. – Jak uczyłem się w podstawówce bywałem z kolegami w domu kultury.- mówi Janek.- Było całkiem fajnie. Pamiętam, że brałem udział w konkursie Mini Lista Przebojów, śpiewałem. Były też wybory miss i mistera. Tu, gdzie teraz jest Izba Pamięci była dyskoteka, na którą chodziłem. Pamiętam, że pośrodku na suficie była srebrna kula. Z lewej strony obecnego holu były drzwi, przy których zawsze stali starsi, trzeba się było przepchnąć przez nich, żeby wejść na salę kinową. Ale się zmieniło od tamtych czasów! O słynnych dyskotekach i o niełatwych, ale kreatywnych czasach swego dyrektorowania opowiada w tym numerze pani Tamara Buraczewska.
Zmieniło się! Gródek doczekał się w dawnej sali konferencyjnej profesjonalnej Izby Pamięci Gminy Gródek. Mamy miejsce z dobrą energią, naprawdę chce tu się być. Niektórzy żartują, że mogliby się wprowadzić do zaaranżowanej dzięki podarowanym eksponatom wiejskiej chaty. Jeśli ktoś z was tu jeszcze nie zajrzał, koniecznie to trzeba nadrobić. Musicie zarezerwować trochę czasu, bo na ściankach i tablicach mnóstwo zdjęć i historycznych treści.
Podpowiadajcie tematy, nadsyłajcie swoje zdjęcia, artykuły, listy do 20 października na adres dsulzyk(at)gckgrodek.pl
Dorota Sulżyk – redaktor naczelna „WG-HN”
W tym numerze między innymi:
– Felieton wstępny redaktorki naczelnej;
– Relacja z XIV sesji Rady Gminy Gródek;
– Sprawozdanie z działalności Wójta Gminy Gródek w okresie międzysesyjnym;
– Otwarcie Izby Pamięci Gminy Gródek na 60. lecie domu kultury – relacja i fotorelacja;
– „Nie wiem, jak to wszystko się ogarniało” – Rozmowa z Tamarą Buraczewską – dyrektorką domu kultury w latach 1985-1999;
– Wieści szkolne: Narodowe czytanie; Śladami Mikołaja Kopernika;
– Historia domu kultury w Gródku; Fotografie archiwalne z domu kultury;
– Wieści z Biblioteki: Biblioteka Publiczna w Gródku z podwójnym sukcesem; Zajęcia z przedszkolakami; „Śladami historii: miejsca, które opowiadają” – Góra Zamkowa w Gródku; „Literackie remiksy – Reymont i Słonimski na nowo” – załącznik do konkursu;
– Aktualności: Pielgrzymka Młodzieży Prawosławnej w Gródku do Grecji; Festyn Parafialny „Kultura łączy pokolenia 3”; Duchowni i matuszki; Festyn białoruski w Mostowlanach; Dożynki parafialne w Gródku; Koncert muzyki cerkiewnej; „Szlakiem Żubra przez Polskę Wschodnią”.
– „Mam wiarę i Gródek w sercu” – rozmowa z Julią Markowską;
– W ogrodzie i kuchni: Odcinek sto drugi. „Tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno”;
– Listy, porady, ogłoszenia, reklamy;
Dobrej lektury!
Redaktorka naczelna WG-HN Dorota Sulżyk