Felieton z oddali

Gamdałacz

Języki ewoluują i jest to proces naturalny i nieunikniony. Rozwój przemysłu przyniósł całą masę nowych słów. Wraz z rozwojem technologii powstają nowe słowa „siłą rzeczy”. Wszystko musi być nazwane, by człowiek mógł się komunikować. Język bardzo ułatwia życie. Sprzęt do siedzenia ktoś nazwał krzesłem. Nazwa nie oddaje budowy, ani struktury użytych materiałów, ale to nam w życiu codziennym wystarcza.

Prosty język wsi podlaskich z racji położenia kształtował się pod wpływem języka białoruskiego oraz polskiego. Władało nim biegle starsze pokolenie, które niestety odchodzi. Młodzi migrują do miast i nie używają języka swojego dzieciństwa. Nie dlatego, że się go wstydzą – po prostu rozmawiają językiem większości.

Mama rozmawia ze mną po polsku, ale z dziadkami „hawaryła pa prostu”. Jestem zatem dwujęzyczny, bo choć nie rozmawiałem, to wszystko rozumiałem i nadal rozumiem, kiedy uda mi się podsłuchać mieszkańców Zubek. „Śpiewny akcent” ciągnął się za mną jeszcze sporo lat w Warszawie. Przypomniał mi się kawał o naszej białostockiej mowie:

– A pan skąd? – zagaduje pasażer w pociągu.

– Z Wroclaaaawia. A cooo, nie slyyychać?

Moja długowieczna (żyła ponad 100 lat) babcia czytała „Niwę”, ale po polsku umiała się tylko podpisać. Pamiętam jak cieszyła się, gdy napisała palcem na zaparowanej szybie: Helena Ciszewska. Jedno z jej wielu powiedzonek było dość filozoficzne:

„Niczaho dobraho nie prypływie – jak nie hauno ta treska”.

Konkurencja na rynku telekomunikacyjnym jest tak duża, że rozmowy międzynarodowe są niemal za darmo. Korzystam z tego i niemal codziennie rozmawiam z mamą w Polsce. Śmiejemy się, wspominając proste słowa z Zubek. Ostatnio mama przypomniała sobie taką perełkę: „gamdałacz”. Od razu bardzo mi się spodobało. Wyjaśniła, że chodzi o kogoś, kto robi coś nieprawidłowo, byle jak, czyli: partacz.

Wiele słów jest typowe tylko dla naszych stron. Ich polskie, białoruskie, czy rosyjskie odpowiedniki brzmią zupełnie inaczej. Na przykład:

kaczarha – pogrzebacz,

szachwarast – raptus, narwaniec,

szałucha – plewy,

apałonik – chochla,

kałodzieś – studnia,

pastały – skórzane obuwie wiązane sznurkiem,

kaczałko – magiel ręczny,

wiejełka – maszyna do oddzielania plew od ziaren zboża,

abizmien – waga ręczna wykonana z metalowego, wyskalowanego pręta, zakończonego z jednej strony przeciwwagą (ok. 1kg) i hakiem z drugiej.

Słowa opisują rzeczywistość. Ważną czynnością na wsi była własnoręczna produkcja nici wełnianych, czy lnianych. Z nici ręcznie robiono skarpetki, tkano płótno na koszule, tkano dywany. Kołowrotek to dość popularny sprzęt wykonany niemal w całości z najbardziej dostępnego, wytrzymałego, a zarazem łatwego w obróbce surowca jakim było drewno. Podobnie krosna, choć tu konstrukcja wymagała już większego talentu inżynierskiego. Z procesem tkania wiązało się sporo słów:

matawiło – motek,

snojnica – element do nawijania nici,

kudziela – kądziel,

praśnica – element kołowrotka do trzymania kądzieli.

Nić przechodziła przez takie części maszyny jak: kruwielka, niczelnica, bierdo, nabielnica, wierecino.

Czasy się zmieniają. Dziś angielska młodzież pisze na skróty:

„C U l8r U R gr8 w8 4 me”,

co znaczy:

„Do zobaczenia później, jesteś wspaniała, czekaj na mnie.”

Oszczędność w znakach duża. Oszczędzają czas, bo tyle się w tym świecie dzieje co ich cieszy. A mnie cieszy gamdałacz i jego kolega szachwarast. Warto o nich pamiętać.

Wasz człowiek w Londynie –

Leszek Szulczyk

Historia Domu Kultury

Pomysł zbudowania placówki kulturalnej zrodził się w Gródku pod koniec lat pięćdziesiątych.... Więcej

Rada Programowa

Rada Programowa Gminnego Centrum Kultury jest społecznym organem doradczym dyrektora placówki i on ją powołuje. Do tego gremium należą osoby z różnych środowisk w gminie. Więcej

Dom Kultury +

Jesienią 2010 r. Gminne Centrum Kultury w Gródku zostało zakwalifikowane do ogólnopolskiego programu Dom Kultury +, koordynowanego przez Narodowe Centrum Kultury w Warszawie. Więcej

Siłownia " MASTER"

Siłownia mieści się w piwnicy budynku Gminnego Centrum Kultury. Dysponuje bogatym i urozmaiconym sprzętem do ćwiczeń.

Więcej

Grupa "KŁOSY"

Grupa powstała jesienią 2000 r. z inicjatywy Jana Karpowicza. Od początku jej ster objął Konstanty Kozłowski. Więcej

Usługi

Usługi świadczone przez GCK (wynajem sal, miejsca na stoiska na imprezach). Więcej
GMINNE CENTRUM KULTURY


Gminne Centrum Kultury w Gródku

16-040 Gródek, ul. A. i G. Chodkiewiczów 4
Tel/fax 85 718 01 36
biuro@gckgrodek.pl

NIP: 966 18 94 163 REGON: 2001 399 73

BS Białystok O/Gródek
68 8060 0004 0390 0202 2000 0050